banner

Nie chce jeść obiadu - co zrobić?

Autor: Justyna Trojaczek

Witam. Proszę o poradę Panią Justynę. Moja córka 10 miesięcy nie chce jeść obiadków domowej roboty ani słoiczków. Próbowałam różnych sposobów i nic nie działa. Córka zjada tylko 2-3 łyżeczki. Pozostałe posiłki córka je bardzo ładnie. Będę wdzięczna za odpowiedź co u Pani pomogło, bo czytałam, że miała Pani podobny problem. Pozdrawiam Karina.

Witam, rzeczywiście mój problem był prawie identyczny :). Synek miał okres, kiedy nie chciał jeść obiadu ani zupek. Zaobserwowałam, że otrzymywał zbyt wiele owoców, słodkich posiłków, a obiad przez to był mało atrakcyjny.

Obecnie wielu lekarzy zaleca rozszerzanie diety od warzyw, a kaszki przygotowywać samemu (kupne są bardzo słodkie), polecają także rezygnacje ze słodkich deserów dla niemowląt na rzecz naturalnych owoców. Podobno rodzice, którzy rozszerzają dietę w ten sposób znacznie rzadziej mają problemy z rozszerzaniem diety.

Polecam ostatni artykuł Pani Dietetyk Kilka sposobów na „niejadka”, gdzie znajdzie Pani poradę na podobny problem.

Co u mnie pomogło?

Zmniejszenie słodkich posiłków. Dopiero po zjedzeniu zupki czy obiadu dawałam na podwieczorek owoc w zależności od wieku z różnymi dodatkami. Unikałam deserków, kupnych kaszek, soczków. Zaczęłam stosować stałe godziny posiłków, nie dawałam nic pomiędzy. Dodatkowo proponuje Pani mieszanie obiadków z owocami ze słoiczków czy przygotowanych własnoręcznie. Do zupek może Pani dodać np: sok winogronowy, czy jabłkowy. Dzięki temu zupka będzie słodsza i będzie miała bardziej wyrazisty smak.

Na początku może Pani nie miksować zupek, dawać taki po prostu wywar z warzyw. Dziecko taką zupkę może wypić . Niektóre dzieci lubią dostać warzywa nie zmiksowane, ale dobrze rozdrobnione. Dziecku wtedy łatwiej jeść samemu. Proszę poeksperymentować z przyprawami (dozwolonymi w danym wieku). U mnie synek w pewnym okresie, jadł zupy tylko wtedy jak dorzuciłam majeranek. Proponuje gotować na parze (wtedy warzywa mają bardziej wyrazisty smak). Niech Pani zacznie na początku od dosłownie dwóch łyżeczek np. rozgniecionej marchewki wymieszanej np. z jabłuszkiem. Stopniowo powinna Pani zwiększać ilość.

Warto, aby od małego Pani córka poznawała smak różnych warzyw czy potraw nie tylko tych słodkich. W końcu powinno się Pani udać.

Życzę dużo wytrwałości. Na pocieszenia napiszę, że mój synek ma już 3,5 roku i je naprawdę bardzo ładnie. Najważniejsze to nie zniechęcić dziecka do próbowania nowych potraw.

Jeśli jest Pani z warszawy to zapraszam Panią na warsztat dla rodziców niejadków. Na warsztacie przekażemy dużo praktycznych wskazówek jak dziecko zachęcić do jedzenia. Zapisy tylko do soboty.

Justyna Trojaczek
mama 3,5 letniego Oskara

Przeczytaj także: Jak poskromić „niejadka”?

Zobacz także:

Kategorie

Sklep przepisy-dla-dzieci.pl