banner

Mama karmiąca w Święta

Autor: Magdalena Uchman

Karmię piersią. Czy mogę jeść wszystko w święta, czy jednak powinnam czegoś unikać ?

Świąteczne menu… Przy planowaniu świątecznych pyszności największy problem między innymi mają mamy karmiące. Na co można sobie pozwolić w Wigilię i Święte zależy od kilku (a co najmniej dwóch) czynników. Po pierwsze restrykcje dietetyczne zależą od tego w jakim wieku jest maluszek. Im dziecko starsze, tym kobieta może sobie pozwolić na więcej. Po drugie ograniczeniem swobody żywieniowej jest tak naprawdę stan zdrowia dziecka oraz jego samopoczucie. Jeśli mama wie, że jej dziecko nie ma problemów z brzuszkiem i do tej pory nie stosowała żadnych restrykcji nie ma potrzeby żeby nadmiernie ograniczała potrawy w Święta. Warto jednak wiedzieć, że ten czas nie jest dobrym momentem na eksperymenty. Dlatego jeśli nie jesteś pewna jak dziecko zareaguje na dany produkt lepiej go nie jeść, ewentualnie spróbować minimalnej ilości. Szkoda, aby ten rodziny czas zakłócony został przez plączącego malucha. Czasem warto zrezygnować z jakiejś potrawy i móc cieszyć się świętami razem z pogodnym maluchem, któremu nic nie dokucza. Wiele z potraw świątecznych można zmodyfikować, tak aby mogła je jeść również i całkiem „świeża” mama karmiąca niemowlę piersią. Bez względu na wiek dziecka należy zwracać szczególną uwagę to, aby posiłki były lekkostrawne oraz były delikatnie przyprawione, przede wszystkim z uwzględnieniem ograniczenia soli kuchennej, pieprzu i innych ostrych przypraw oraz czosnku (choć bywają dzieci, którym czosnek w niczym nie przeszkadza). Mamy karmiące mogą jeść barszcz czerwony, jednak nie może być on ostro przyprawiony. Jeśli pozostali domownicy lubią pikantny barszcz to najlepiej przed przyprawieniem odlać część dla siebie do oddzielnego garnka i przyprawić znacznie łagodniej. Rybę, która jest jednym ze stałych elementów tradycyjnego menu, można ugotować w wodzie lub na parze. Ryba smażona, a dodatkowo w panierce jest ciężkostrawna. Często na stołach pojawia się ryba po grecku. W przypadku tak przyrządzonej ryby jest to tylko kwestią łagodnego jej przyprawienia. W przypadku śledzi również należy to do indywidualnych ustaleń. Na początku przygody z karmieniem piersią raczej bym odradzała. Ewentualnie można spróbować mały kawałek, łagodnie doprawionego śledzia, na pewno bez dodatku octu. No i została kapusta z grzybami… Z kapusty z grzybami lepiej zrezygnować, ponieważ jest to danie zbyt ciężkostrawne i jeśli mama zje jej sporą ilość może wywołać kolki czy bóle brzuszka u malucha. To samo się tyczy kapusty z grochem. Również jest zbyt ciężko strawna, a groch tak jak i inne rośliny strączkowe nie jest wskazany podczas karmienia piersią, zwłaszcza na samym jego początku. Jeśli jednak mama wcześniej już próbowała kapusty i wie, że dziecko nie ma po niej dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego, może spokojnie zjeść jej niewielką ilość. Taka sama zasada dotyczy pierogów z kapustą i grzybami. Lepiej z nich zrezygnować lub ograniczyć do minimum. Jeśli już mama chce spróbować to lepszym wyborem będą pierogi gotowane niż smażone/podsmażane. Pierogi można również przygotować z innym nadzieniem (choć te klasyczne najbardziej kojarzą nam się ze Świętami Bożego Narodzenia) np. ze szpinakiem, serem, czy serem i kaszą gryczaną.

Z ciast najlepsze będą serniki, makowiec czy zwykłe ciasto drożdżowe. Należy jednak z nich zrezygnować jeśli dziecko ma stwierdzoną alergię na mleko krowie. Chociaż tak jak i w większości przypadków część ciast da się zmodyfikować dodając zamiast zwykłego mleka mleko roślinne. Unikać należy ciast z ciężkimi kremami, z dodatkiem czekolady czy kakao. Jedyna uwaga co do ciast i innych słodkości to należy ograniczyć ilość dodawanego cukru.

Jeśli jednak Wigilia i Święta są czasem gdzie nie możesz sobie odmówić spróbowania tych smakołyków jest jeszcze jedna metoda, która to ułatwia. Przed zjedzeniem „niedozwolonej / niedozwolonych potraw” można ściągnąć zapas mleka, które wykorzystasz na kolejnym karmieniu.

Ważne aby zachować rozsądek, umiar i nie podejmować zbyt dużego ryzyka żywieniowego, ponieważ warto ten czas spędzić w miłej i rodzinnej atmosferze bez akompaniamentu płaczącego rozdrażnionego czy obolałego maluszka.

mgr Magdalena Uchman
Dietetyk

Przeczytaj także: Święta dla kobiet w ciąży

Zobacz także:

Kategorie

Sklep przepisy-dla-dzieci.pl
Pomysłowe prezenty dla dzieci. Sklep w Warszawie.