banner

Ocena schematu 8 miesiąc

Autor: Magdalena Uchman

Bardzo proszę o ocenę i porady co dalej. Synek skończył kilka dni temu 8 miesięcy. Jest karmiony piersią ( mam zamiar karmić co najmniej do roku). Od 1 sierpnia wracam do pracy i schemat ulegnie nieco zmianom. Wyglądałoby to tak:
ok 6.30-40 karmienie piersią i w zależności ile syn wytrzyma (zazwyczaj przerwy są ok 3h)9.30-10 kaszka bezglutenowa lubglutenowa, różne jaglana, kleik ryżowy 3 zboża z holle, 7 zbóż z nestle, czasem gotuję normalne kasze np. kukurydzianą z owocami ze słoiczka i świeże na zmianę od 140-170ml gęsta podawana łyżeczką ok 13 obiadek z mięskiem/ rybą/ 1/2 żółtkiem różnie czasem 120 czasem 180 czasem 200 na dwa razy (druga porcja ok 16) ok 15 wracam z pracy więc będzie karmienie piersią i tak wieczór i noc karmienie piersią czyli następne ok 17 potem 19.30-20 i 2 karmienia w nocy 1. Nie wiem czy synek wytrzyma rano i czy o 6.30 uda mi się go nakarmić bo to zależy o których porach budzi się w nocy czasem np. je o 2 potem około 5 więc o 6.30 raczej nie będzie chciał i wtedy kolejne karmienie wypadałoby ok 8 i tu co wprowadzić? Druga kaszkę? Bo na razie chyba nic innego? Wyglądałoby to np. tak 5 kp, 8 kaszka, 11 kaszka,13.30 obiadek i potem dalej kp. Popołudniu czasem dostaje owoce na deser ok 16 16.30.

Bardzo się cieszę, że mimo powrotu do pracy nadal chce Pani karmić synka piersią, ponieważ dla dziecka nie ma nic lepszego niż pokarm mamy. Jeśli synek zostaje z kimś w domu i nie idzie do żłobka, dobrym rozwiązaniem w tej sytuacji jest odciąganie pokarmu za pomocą laktatora. Obecnie na rynku jest szeroki wybór laktatorów. Na początku może to sprawiać pewne kłopoty, jednak po kilku próbach na pewno będzie Pani wiedziała o co w tym chodzi.

Odciągnięty pokarm można bez przeszkód przechowywać, należy jednak zachować odpowiednią temperaturę. I tak pokarm mamy można przechowywać: w temperaturze pokojowej 8-12h, w lodówce ( 4oC) 4 dni, w zamrażalniku w lodówce 2 tygodnie, w oddzielnej zamrażarce - 3 miesiące. Odciągnięty pokarm najlepiej przechowywać w szczelnych, zamykanych pojemnikach. Każdy pojemnik powinien zawierać taką ilość mleka, jaką dziecko zjada podczas jednego karmienia. Nie wolno także mieszać pokarmu odciąganego w różnych godzinach. Zamrażanie w jednym opakowaniu większej ilości nie ma sensu, ponieważ resztę mleka będzie Pani musiała wylać. Na każdym pojemniczku zawierającym porcję mleka powinna Pani umieścić dokładną datę kiedy pokarm został odciągnięty, dodatkowo można również napisać godzinę.

Mleko, które zostało zamrożone, ze względów bezpieczeństwa mikrobiologicznego należy rozmrażać w lodówce. Aby po rozmrożeniu mleko nie straciło swoich właściwości, zwłaszcza tych odpornościowych, po rozmrożeniu nie wolno mleka zagotować. Temperatura wody nie może przekroczyć jednak 50oC. Dlatego najlepiej zagrzać wodę do tej temperatury i wyjęte z lodówki mleko włożyć do takiej wody i poczekać, aż się samo zagrzeje . Czasami na powierzchni rozmrożonego mleka może pojawić się żółta warstewka. Jest to tłuszcz, który może oddzielić się w trakcie mrożenia. Ta warstwa nie jest szkodliwa dla dziecka, a wręcz przeciwnie. Takie mleko nie jest zepsute i jak najbardziej nadaje się do podania dziecku. Należy je tylko wymieszać, aby znów stało się jednolitym płynem. Należy pamiętać, że raz rozmrożonego mleka nie wolno ponownie zamrażać!!!

Jeśli jednak nie zdecyduje się Pani, aby odciągać pokarm to dodatkowym posiłkiem może być kaszka, ewentualnie butelka mleka modyfikowanego. Dobrym rozwiązaniem według mnie mogłaby być delikatna zmiana kolejności posiłków. Jeśli podaje Pani synkowi około godziny 16 owoce to proponuję taki deser owocowy przenieść na godzinę 11. Wtedy menu Pani synka wyglądałoby następująco: 5 karmienie piersią, 8 kaszka, 11 deser owocowy, 13.30 obiad rozłożony na dwa posiłki i po Pani powrocie z pracy karmienie piersią.

Moim zdaniem jest to dużo lepsze rozwiązanie, niż podawanie synkowi drugiej kaszy, zwłaszcza, że maluch chętnie je owoce. Zaletami takiego rozwiązanie jest to że, synek w ciągu dnia otrzyma zalecaną porcję owoców, nie będzie głody i nie będzie znudzony tym, że znowu dostał do jedzenia to samo co wcześniej. I co najważniejsze owoce będą mniej kaloryczne niż porcja kaszy. A po powrocie będzie Pani mogła od razu nakarmić synka bez martwienia się o to czy dziecko dostało porcję witamin. Od czasu do czasu jak najbardziej synek może otrzymać drugą kaszkę, jednak jeśli byłoby to codziennie myślę, że nie byłby z tego zadowolony.

Próbuję dawać jedzenie do rączki ale na razie raczej je tylko rozgniata i bawi się, a w buzi nic nie ląduje.

Tym, że synek nie je tylko bawi się jedzeniem absolutnie nie należy się przejmować. Należy na to spojrzeć nieco inaczej. Dzieci poznają świat wszystkimi zmysłami, także dotykiem. Jest to bardzo ważne w prawidłowym rozwoju dziecka ponieważ dziecko samo musi wszystko zbadać i poznać, inaczej się nie nauczy. Poza tym sprawia mu to niesamowitą frajdę i jest niezwykle fascynujące, że może teraz sam wszystkiego dotknąć, obejrzeć, posmakować. Dlatego nie powinno się zabraniać dzieciom samodzielnego jedzenia. W związku z tym posiłki powinny mieć taką formę, aby dziecko samo mogło zjeść bez pomocy rodzica, nawet jeśli będzie to wymagało prania i sprzątania. Samodzielne jedzenie jest o wiele przyjemniejsze niż karmienie, bo to często nudzi maluchy. A poznawanie jedzenia, smakowanie go, badanie konsystencji rączkami jest dużo bardziej intrygujące.

Co mogę podawać do rączki? od kiedy kawałek chleba do pociumkania? biszkopty to po 10-11 miesiącu?

W schemacie żywienia niemowląt pieczywo, biszkopty czy sucharki pojawiają się dopiero w 10 miesiącu życia dziecka. Moim zdaniem nie musi Pani czekać do tego wieku i za jakieś dwa tygodnie może Pani spokojnie podać kawałek chlebka synkowi do rączki.

Od kiedy orzechy? Czy można próbować już niedługo? Wiem, że są mocno alergiczne, ale synek nie jest obciążony alergią ja mimo kp jadam wszystko również orzechy używamy dużo przypraw dość pikantnych i nie widzę żadnych niepokojących objawów. Synek jadł już świeże truskawki, kiwi nektaryny/brzoskwinie maliny i nic się nie działo.

Według obowiązujących zaleceń orzechy w diecie dziecka powinny znaleźć się dopiero po ukończeniu pierwszego roku życia, właśnie ze względu na wysokie ryzyko wywołania reakcji alergicznych. Poza tym, że mogą wywołać alergię są niebezpieczne dla małego dziecka ponieważ stwarzają ryzyko zadławienia. Po trzecie orzechy również należą do pokarmów ciężkostrawnych. Jeśli zdecyduje się Pani wprowadzić je do diety synka to najlepiej aby były bardzo drobno zmielone. Za pierwszym razem zalecam także podanie bardzo małej porcji orzechów (maksymalnie płaską łyżeczkę orzechowego proszku). Proszek orzechowy nie nadaje się raczej do podawania go na sucho, dlatego powinien być połączony z produktem który dziecko już jadło i który nie wywołuje alergii u dziecka. W razie wystąpienia reakcji alergicznej na orzechy wiadomo będzie co uczuliło dziecko. Zalecałabym także, aby na początku wprowadzania orzechów do diety maluszka nie zaczynać od orzechów ziemnych, najlepiej zostawić je na sam koniec gdyż, są one jednym z najczęstszych alergenów.

W jakiej formie (chciałabym wprowadzić) podać sezam dodatkowo rozgniatać ziarenka?

Na pewno nie można podawać małemu dziecku sezamu w postaci pestek ponieważ istnieje ryzyko zadławienia. Dodatkowo mogą zalegać w żołądku takiego malucha, który jest bardzo delikatny powodując różne dolegliwości. Dlatego przed podaniem dziecku sezamu należy go bardzo drobno zmielić. Osobiście zalecałabym, żeby jeszcze chwile poczekać z wprowadzaniem tego typu produktów do ukończenia 12 miesiąca życia, aby układ odpornościowy jeszcze bardziej się wzmocnił. Jeśli jednak zdecyduje się Pani na wprowadzenie sezamu to tak jak w przypadku orzechów na początku powinny to być bardzo małe porcje.

A rodzynki np. do kaszy narazie miksować? A w jaki sposób podawać suszone owoce (oprócz tego że podać do rączki) też jakoś rozdrabniać miksować.

Jeśli chodzi o suszone owoce w tym rodzynki to nie polecam podawania ich do rączki. Raz ze dziecko może się zachłysnąć, ponieważ są zbyt małe, a dwa że suszone owoce są ciężkostrawne i wymagają dobrego pogryzienia, czego taki maluch nie zrobi. Dlatego owoce suszone i rodzynki na razie lepiej miksować. Przed zmiksowaniem można je też namoczyć w przegotowanej wodzie, wtedy staną się bardziej miękkie.

Dwa dania na obiadek to od ok 10 miesiąca? (skończony 9 czy skończony 10?)

Tak, dwudaniowy obiad powinien się znaleźć w menu malucha w 10 miesiącu życia, czyli po skończonym 9 miesiącu. Wtedy taki obiad powinien się składać z zupki jarzynowej z dodatkiem kaszki. Na drugie danie zaleca się gotowane mięsko, jarzynkę. W codziennym jadłospisie powinna się także znaleźć połowa żółtka (może być dodawana do zupki czy drugiego dania). Oczywiście oba dania nie muszą być podawane w tym samym czasie, można je rozdzielić odpowiednią dla malucha przerwą.

Czy każda zupka musi mieć dodatek kaszki? raczej o tym często zapominam (oprócz kaszki manny jak wprowadzałam gluten) i jakiej kaszki obojętne?

Zgodnie ze schematem żywienia niemowląt karmionych piersią w 8 miesiącu zupka powinna zawierać dodatek gotowanego mięska (powinno się to mięso gotować osobno, oczywiście powinno być także odpowiednio rozdrobnione). Co drugi dzień w takiej zupce powinna się znaleźć połowa żółtka. Dodatek kaszki do zupy sprawia, że jest ona źródłem węglowodanów, witamin i składników mineralnych, błonnika pokarmowego przez co jest bardziej sycąca i pożywna. Jeśli chodzi o kasze to na razie najlepiej jeśli będą to kasze drobne ponieważ są one lekkostrawne. Zmianie powinna ulec także konsystencja obiadu z papkowatej na coraz bardziej stałą.

mgr Magdalena Gronau
Dietetyk

Przeczytaj także: Schemat żywienia w 8 miesiącu

Zobacz także:

Kategorie

Sklep przepisy-dla-dzieci.pl