banner

Ocena jadłospisu 13 miesięcznego dziecka

Autor: Magdalena Uchman

Witam Serdecznie. Mam 13-miesięcznego synka, który waży 9kg. Staram się urozmaicać mu pokarmy, ale niestety odmawia współpracy. Bardzo proszę o podpowiedź, co urozmaicić i w jaki sposób przemycić pełnowartościowe pokarmy. Jadłospis mojego synka: - 9 dostaje 100-110ml kaszki dla dzieci, - 12 obiadek ok. 150g najczęściej w postaci zupki z rozdrobnionymi warzywami (marchewka, pietruszka, seler, cukinia, czasami ze szpinakiem, buraczkiem, ogórkiem kiszonym, itp.), z dodatkiem mięsa (indyk, kurczak, cielęcina, w zależności co akurat mam), z różnym dodatkiem - kasza jęczmienna, jaglana, ryż, ziemniaki, makaron, dostaje również żółtko. - 13:30-14 dostaje 110-140ml mleka modyfikowanego,- 15:30 kiedyś zjadał chlebek z masełkiem, ostatnio zastąpiłam go drugim daniem ziemniaki z jarzynkami, zjada ok. 50g, czasami więcej - 17 dostaje mleko modyfikowane w ilości ok. 150ml - 19:30-19:45 150-160 ml kaszki dla dzieci. Niestety widzę, że nie najada się w dzień, bo później o 22, 2-3 i 6 upomina się o mleko zazwyczaj w ilości ok. 120-150ml. Niestety podane ilości mój synek sam sobie limituje. Wiem, że nie powinien w tym wieku już podjadać w nocy, ale nie potrafię go tego oduczyć. Poza tym mój synek nie przepada za owocami, nawet dodawane do kaszki, kończą się jego wypluwaniem. Zaznaczę, że mój synek przy większych kawałkach ma odruch wymiotny i pokarmy typu jajecznica są zwymiotowane.
Bardzo proszę o poradę. Pozdrawiam gorąco.

Zgodnie z zaleceniami dotyczącymi żywienia dzieci w wieku 1-3, powinny one zacząć spożywać 4-5posiłków dziennie (zasadniczo powinny to być 3 większe oraz 1/ 2 mniejsze posiłki). Jednak młodsze dzieci czasami potrzebują jeść częściej np. 6 razy dziennie jednak w mniejszych porcjach. Pani synek nie wstaje bardzo wcześnie dlatego wystarczy mu 5 posiłków. Dostosowując swoją wiedzę do przedstawionego przez Panią jadłospisu zalecałabym, aby dzień Pani dziecka wyglądał mniej więcej tak:

- 9.00 śniadanie
- 12 zupka
- 13.30-14 drugie danie
- 17 podwieczorek
- 19-20 kolacja.

Pierwszy posiłek najlepiej jeśli jest posiłkiem mlecznym. Dlatego dobrze by było, żeby kaszka którą synek zjada z samego rana była kaszką na mleku. Jeśli wybiera Pani gotowe kaszki przeznaczone dla dzieci należy zwrócić uwagę na skład, a zwłaszcza zawartość cukru. Mimo, że są to produkty dla dzieci to niestety często zawierają duże, a nawet bardzo duże ilości cukru. Obecnie w sklepach można znaleźć takie bez dodatku cukru, ale za pewne dziecko po przyzwyczajeniu do słodkich kaszek będzie je mniej chętnie jadło, ale warto podjąć to wyzwanie. Zachęcam także do samodzielnego gotowania dziecku kaszek Nie musi się Pani ograniczać jedynie do kaszek dla dzieci. Może Pani podawać synkowi także kaszki tradycyjne np. kaszkę manną. Dobrą alternatywą dla kaszek są także zwykłe płatki owsiane, jęczmienne czy ryż na mleku. Od czasu do czasu można także podać dziecku płatki śniadaniowe jednak najlepiej wybierać te o neutralnym smaku np. kukurydziane ponieważ będą one zawierały mniej cukru niż takie „smakowe” płatki. Poza mlekiem modyfikowanym do diety synka powinna Pani wprowadzić inne produkty mleczne takie jak jogurt, maślanka, kefir. Jeśli Pani synek nie lubi owoców zwłaszcza w kawałkach, można spróbować robić mu owocowe koktajle. Do mleka czy maślanki można dodać zmiksowane na gładko owoce. Można też sprawdzić jak synek reaguje na domowej roboty kompoty. Ważne aby je robić samemu, ponieważ wtedy wiadomo z czego one naprawdę są zrobione i możemy kontrolować ilość cukru jaka się w takim kompocie znajdzie. Na pewno nie powinna się Pani zrażać jeśli dziecko czegoś odmawia lub to wręcz wypluwa. Może to być reakcja na nieznany do tej pory pokarm lub charakterystyczne dla tego wieku negowanie wszystkiego do czego zachęcają rodzice. Wymaga to więc cierpliwości i stopniowego oswojenia dziecka z nowym smakiem.

Obiad powinien być posiłkiem dwudaniowym, podawanym oczywiście w odstępie czasowym pomiędzy zupką, a drugim daniem. Jeśli Pani synek będzie otrzymywał dwa dania to nie ma potrzeby, aby do zupy dodawać mięso. Wystarczy jeśli zupa będzie wyłącznie warzywna, z ewentualnym dodatkiem kaszy czy ryżu (jeśli jest to krupnik). Bardzo dobrze, że podaje Pani synkowi zupy z różnymi warzywami, ponieważ urozmaicenie jest podstawową zasadą prawidłowego odżywiania się. Mięso natomiast powinno znaleźć się w drugim daniu. Nie należy się ograniczać wyłącznie do drobiu. Chude czerwone mięso (schab, cielęcina itp.) jest również polecane w diecie małych dzieci ze względu na pełnowartościowe białko oraz większą zawartość żelaza.

Przynajmniej raz w tygodniu w diecie małego dziecka powinna znaleźć się ryba. Poza mięsem na talerzu malucha powinien się znaleźć ziemniak, porcja kaszy, ryżu lub makaronu oraz oczywiście warzywa w postaci gotowanej jarzynki lub surówki.

W pytaniu napisała Pani, że rozdrabnia Pani warzywa w zupce dla synka. W tym wieku już nie ma potrzeby nadmiernego rozdrabniania pokarmów ponieważ dziecko już dobrze sobie radzi z większymi kawałkami. A gryzienie i rzucie jest istotnym elementem prawidłowego kształtowania się zgryzu oraz aparatu mowy. Jeśli jednak Pani synek na razie źle toleruje większe kawałki warto żeby przyzwyczajał się do tego stopniowo.

Podwieczorkiem może być wspomniany wcześniej koktajl owocowy, kawałek ciasta drożdżowego, jogurt, nieduża kanapka z serem lub wędliną, kubek mleka, warzywo lub owoc jeśli Pani synek się jednak do nich przekona.

Na kolacje radziłabym podawać coś bardziej sycącego. Nie wiem w jakiej postaci podaje Pani kaszę, ale powinna ona mieć bardziej stałą konsystencję. Pani synek już może spożywać kanapki z chleba (najlepiej jest podawać różnorodne pieczywo) czy bułki. Posmarowane masłem z dodatkiem sera twarogowego (w postaci plastrów lub twarożku) czy chudej wędliny z dodatkiem warzyw mogą się okazać bardziej sycące niż kaszka. Nie polecam sera żółtego na kolację ponieważ powinien to być jednak posiłek lekkostrawny.

Posiłki powinny być kolorowe i atrakcyjnie podane, a ich smak można wzbogacić przyprawiając je ziołami.
Po ukończeniu pierwszego roku życia dziecko wykazuje ogromna potrzebę bycia samodzielnym, uwielbia poznawać świat poprzez oglądanie, dotykanie, smakowanie oraz naśladowanie rodziców. Chęć bycia samodzielnym dotyczy także żywienia. Dlatego warto pozwolić dziecku samemu pokosztować przygotowanych dla niego dań nawet jeśli będzie to wymagało sprzątania. Posiłki powinny mieć formę, która ułatwi dziecku samodzielne jedzenie. Samodzielne jedzenie jest o wiele przyjemniejsze niż karmienie przez rodzica, które szybko nudzi maluchy. A poznawanie jedzenia, smakowanie go, badanie konsystencji rączkami jest już bardziej intrygujące. Jeśli chce Pani wprowadzić nowy produkt to można go położyć przed dzieckiem i zająć się swoimi sprawami, tak aby nie zwracać uwagi na dziecko (oczywiście nie można nigdzie odchodzić, ani zostawiać dziecka całkowicie samego). Może także podczas samodzielnego jedzenia Pani synek będzie lepiej tolerował jedzenie w większych kawałkach.

Dobrym sposobem wzmagania apetytu jest również zwiększenie aktywności fizycznej. Nic tak nie zaostrza apetytu jak ruch na świeżym powietrzu. Godzina intensywnego wysiłku (oczywiście intensywność musi być dostosowana do wieku dziecka) może dać oczekiwane efekty.

Ciężko jest dać rodzicom gotową receptę na to aby, dziecko zaczęło jeść. O ile z dzieckiem nie dzieje się ni złego i parametry antropometryczne są w normie to najskuteczniejsze jest po prostu przeczekanie tego okresu, ponieważ większość dzieci z tego wyrasta. Jednak do tego niezbędna jest wytrwałość i konsekwencja. W razie pytań zachęcam do dalszego kontaktu.

mgr Magdalena Gronau
Dietetyk

Przeczytaj także: Wapń – niezbędny makroelement


Zobacz:

Kategorie

Sklep przepisy-dla-dzieci.pl