banner

Niejadek zaparcia nawykowe

Autor: Magdalena Uchman

Witam. jestem mamą 3 latka :) Synek przy wzroście 105cm waży nie całe 14kg. Do dwóch latek nie było problemów z jedzeniem teraz staję na głowie, aby coś zjadł . Oczywiście są momenty że zaczyna jeść lecz wydaje mi się że to stanowczo za mało. Dodatkowym problemem są zaparcia nawykowe. Stosuję lactulozę z mizernym efektem wyeliminowaliśmy już wszelkie czekolady słodycze ograniczone są do minimum. Czasami dostaje w nagrodę cukierka lub lizaka. Sama już nie wiem czy brak jest wypróżnień z powodu niejedzenia czy nie je z powodu zaparć. Problem się nasila a ja nie wiem co robić. Dodam, że lubi jabłko i ananasa. Mięsa nie tyka jak i surówek, Najchętniej jadłby dżemy, słodkie serki, ciastka itd. Wszystko to czego nie powinien. Proszę o jakąś radę.

W przypadku Pani synka przede wszystkim należy zacząć od rozwiązania problemu zaparć. Zaparcia nawykowe u dzieci to typowy przykład zaparcia psychogennego, który jest dość często występująca przypadłością wśród dzieci ale i osób dorosłych. Najczęściej są one spowodowane wzmożonym stanem napięcia nerwowego wynikającym na przykład z nadmiaru stresu (strach, poczucie wstydu, nadmiar stresu, niechęć do załatwiania się w innych niż domowa toaletach). Wśród przyczyn zaparć nawykowych wymienia się także problemy emocjonalne (np. konflikty w rodzinie) co może stwarzać potrzebę opieki psychologicznej. Problemem jest błędne koło tej dolegliwości. Dziecko świadomie unika wypróżnienia z różnych przyczyn. Z czasem od powstrzymywania się od wypróżnienia dochodzi do osłabienia napięcia mięśniowego w jelicie grubym. Efektem jest rozciągnięcie jelita przez co jest ono w stanie pomieścić większe ilości zalegającego kału, zmniejsza się też czucie wypełnienia jelita. Im dłużej taka sytuacja trwa tym kał staje się bardziej twardy co powoduje bardzo bolesne wypróżnienia, które jeszcze bardziej zniechęcają dziecko i są źródłem przykrych skojarzeń.

Podstawowym leczeniem jest rozluźnianie mas kałowych, najczęściej właśnie za pomocą laktulozy. Niestety leczenie zaparć nawykowym jest trudne i potrafi być długotrwałe dlatego koniecznie trzeba uzbroić się w cierpliwość, ponieważ może ono trwać nawet i kilka lat zanim wszystko wróci do normy. Warto też skonsultować się z lekarzem, ponieważ może dawka laktulozy jest zbyt mała i wymaga korekty. Ponadto zaparcia wymagają uregulowania trybu życia, wprowadzenia zmian w diecie, a także zmian w zachowaniu i postępowaniu wobec problemu dziecka.

Co więc należy zrobić? Po pierwsze, najlepiej porozmawiać z dzieckiem dlaczego nie chce się załatwiać, czy czegoś się boi, czy może ktoś mu coś przykrego powiedział (może Pani z przedszkola) albo czy się wstydzi. Warto mu też wyjaśnić, że każdy musi korzystać z toalety, ponieważ inaczej brzuszek bardzo cierpi i bardzo go to boli. Pani syn jest już dużym chłopcem i na pewno warto z nim o tym problemie porozmawiać, tak na spokojnie, bez nerwów. W trakcie tej rozmowy trzeba maluchowi przedstawić nowy plan. Nowością i stałym elementem powinien być trening wypróżnień.

Codziennie o ustalonej porze np. po śniadaniu (a najlepiej po każdym posiłku) synek siada na nocnik czy sedes nawet gdy nie odczuwa takiej potrzeby. Powinno to mniej więcej trwać 10-20 minut (można wykorzystać od tego minutnik, nastawić go na 20 minut i dopóki nie zadzwoni synek siedzi na nocniku), najlepiej żeby syn został wtedy sam. Zmianie powinno ulec także nastawienie do problemu. Najlepiej aby przestać rozmawiać w domu o dolegliwościach syna, tak żeby nie odczuwał presji i nie odczuwał oczekiwań ze strony rodziców, dziadków i innych osób, że znowu zawiódł bo się nie załatwił. Proszę wczuć się w syna, na pewno nikomu by się nie podobało, aby nasze dolegliwości tego typu były tematem numer jeden. Tym bardziej nikt by nie chciał, aby ktoś codziennie interesował się rytmem jego wypróżnień i traktował to jako stały element dnia.

Kolejny krok to uregulowanie sposobu żywienia. Konieczne jest wyznaczenie stałych pór posiłków. Najlepiej, żeby było to 4-5 posiłków w ciągu dnia. Oczywiście nie ma mowy o żadnym podjadaniu pomiędzy posiłkami. Jeśli syn odmówi zjedzenia jakiegoś posiłku następny powinien być o wyznaczonej porze, nie wcześniej. Przestrzeganie stałych pór posiłków wymaga konsekwencji, ponieważ jest to podstawowy warunek uregulowania pracy przewodu pokarmowego. Początki mogą być oczywiście trudne, ponieważ jednym z objawów zaparć jest właśnie utrata łaknienia spowodowana uczuciem pełności, bólu brzucha czy przykrych skojarzeń, spożywanie pokarmów wywołuje tzw. ruchy masowe w jelitach, co powoduje wzmożone parcie na zwieracz odbytu.

Istotne w leczeniu jak i zapobieganiu zaparciom jest również przestrzeganie diety bogatoresztkowej, czyli z dużą zawartością błonnika. Dieta taka powinna obfitować w produkty zbożowe z pełnego przemiału oraz warzywa i owoce. Jeśli syn nie chce jeść warzyw one tak czy inaczej powinny pojawiać się na jego talerzu. Nigdy nie wiadomo kiedy zechce spróbować. Podobnie jak w przypadku zaparć w tym temacie również nie należy zwracać uwagi na to czy syn zjadł i ile. A to dzieci decydują ile zjedzą, a ich rodzice co będą jeść. Zjedzonego posiłku nie należy traktować jako czegoś wyjątkowego za co należy się nagroda, a za nie zjedzony – kara. Jedzenie nie może być warunkowane przyjemnościami, ponieważ stanowi to obowiązek, a nie warunek do zdobycia nagrody. Super, że syn lubi jabłka i ananasa. Są to owoce o dużej zawartości błonnika i są sprzymierzeńcami w walce z zaparciami. Warto zadbać aby znalazły się w codziennym menu. Na ich bazie można również przygotowywać smakowite koktajle na bazie jogurtu czy maślanki. Do takiego koktajlu można dodać suszoną śliwkę, nasiona lnu, czy owoce z grupy drobnopestkowców, które mechanicznie oczyszczają jelito. Do takich owoców zalicza się między innymi maliny czy truskawki. Do przygotowywania koktajli można włączyć również syna. Posiłki przygotowane samodzielnie zawsze lepiej smakują. Można również upiec ciasto z truskawkami z pełnoziarnistej mąki/z dodatkiem otrąb i z jak najmniejszą ilością cukru, pełnoziarnistą domowej roboty pizzę z dodatkiem warzyw czy przygotować placuszki warzywne. Jeśli dziecko nie chce jeść warzyw to niestety należy je przemycać pod innymi postaciami, najlepiej takimi jakie dziecko lubi lub dobrze mu się kojarzą np. z jakąś bajką. Koniecznie należy zadbać o odpowiednią podaż płynów w ciągu dnia. Zbyt mała ilość płynów również sprzyja zagęszczaniu mas kałowych. Do nawadniania najlepiej nadaje się zwykła woda, następnie słabe napary herbaty, herbatek owocowych, ziołowych, świeżo wyciskane soki owocowe i warzywne. Można również przygotowywać w domu soki z warzy i owoców. Jednak dominującym płynem powinna być woda. Ilość soków ciągu dnia nie powinna być większa niż 200-250ml.

Rozumiem, że martwi się Pani o zbyt niską masę ciała syna. Sprawdziłam na siatkach centylowych i zapewne Pani synek to co zjada inwestuje we wzrost, ponieważ jest w górnych granicach normy, a masę ciała ma odpowiednią dla wieku. Przy problemie zaparć ciężko jest o to aby dziecko jadło chętnie, jest to niejako jeden z nieodłącznych elementów tej dolegliwości. Poza tym porcje dla 3-latka naprawdę są niewielkie, a często rodzicom wydaje się, że ich pociechy jedzą za mało, ponieważ często mierzą ich własną miarą. Na przykład obiad powinien składać się z zupy około 200-220ml, drugie danie (mięso/ryba ok. 30-40g wielkość dużego orzecha włoskiego, 1 ziemniak/2łyżki kaszy, 1-2 łyżki surówki)

Z innych metod, które mogą pomóc są masaże brzucha. Najlepiej wykonywać je wieczorem po ciepłej kąpieli. Oczywiście powinno to być jako element zabawy.
Jeśli nadal nic nie będzie pomagało warto zasięgnąć porady psychologa.

Leczenie zaparć nie jest proste i tak jak pisałam wcześniej wymaga konsekwencji w działaniu, cierpliwości i wytrwałości. Mamy nadzieję, że uda się Państwu przezwyciężyć ten dokuczliwy problem. W razie dalszych pytań zachęcamy do kontaktu z portalem.

mgr Magdalena Uchman,
Dietetyk

Przeczytaj także: Naturalne kakao w diecie najmłodszych

Zobacz także:

Kategorie

Sklep przepisy-dla-dzieci.pl
Pomysłowe prezenty dla dzieci. Sklep w Warszawie.