banner

Dlaczego dziecko może mieć problem z gryzieniem stałych pokarmów?

Autor: Alicja Hojda

Witam, Moja córeczka za parę dni skończy roczek. Od ósmego miesiąca ma komplet 8 zębów i od tamtej pory starałam się wprowadzać pokarmy, które stymulują przeżuwanie i gryzienie. Niestety coś chyba jest nie tak, bo za każdym razem jak daję jej coś twardszego dochodzi do zakrztuszenia i w rezultacie do wymiotów. Jabłuszko może zjeść tylko zblendowane, choć parę razy się zdarzyło, że sama chwyciła za całe jabłko i je ugryzła i.... najpierw kaszel, a potem wymioty. To samo jest z każdym posiłkiem który ma twardsze kawałeczki. Nie wiem, czy powinnam wszystko mielić na pastę albo rozgotowywać? Trochę to bezsensu, bo córeczka chce jeść sama i je tylko to co może sama chwycić do rączki. Bardzo proszę o poradę co powinnam robić.

Witam,

wygląda na to, że Pani córeczka po prostu nie nauczyła się jeszcze przeżuwać stałych pokarmów. Jeżeli pediatra ocenił, że dziecko rozwija się prawidłowo i nie ma żadnych innych przyczyn krztuszenia się i w konsekwencji wymiotów, to oznacza, że potrzeba tu uważniejszego treningu gryzienia i żucia.

Roczne dziecko z powodzeniem powinno poradzić sobie ze zjedzeniem kawałków warzyw i owoców czy też kanapki. Ma Pani rację, że dokładne miksowanie na papkę jedzenia w tym wieku jest błędem i tylko nasila problem. Nie wiem czy przed skończeniem ósmego miesiąca córeczka dostawała coś do samodzielnego jedzenia, np. chrupki kukurydziane. Jeśli nie, to być może zbyt nagle zaczęła Pani podawać jedzenie z kawałkami. W drugim półroczu życia niemowlę stopniowo powinno przyzwyczajać się do bardziej stałej konsystencji posiłków, tak by kończąc rok, jego dieta była już zbliżona wyglądem do diety dorosłego człowieka. Obecność zębów u niemowląt nie ma żadnego znaczenia w nauce gryzienia i żucia. Nawet bezzębny maluch jest w stanie poradzić sobie ze stałymi, lecz dostatecznie miękkimi produktami, np. gotowanymi jarzynami czy chrupkami kukurydzianymi. Już od 6 – 7 miesiąca dziecko może dostawać do rączki produkty, które stymulują naukę gryzienia i żucia.

Może Pani córeczka nie miała „czasu” przyzwyczaić się do innej konsystencji potraw, może zarówno Pani, jak dziecko zraziliście się kilka razy przy pierwszych nieudanych próbach, zabrakło konsekwencji w podawaniu bardziej stałych posiłków i stąd teraz taka reakcja na twardsze jedzenie.
Nie pozostaje mi nic innego, jak poradzić, by była Pani konsekwentna w serwowaniu dziecku jedzenia w większych kawałkach i pozwoliła na samodzielne jedzenie, jednocześnie bacznie obserwując, by móc zainterweniować w przypadku zakrztuszenia. Dobrze jest jeść razem z dzieckiem i pokazywać mu jak się gryzie i żuje kęsy jedzenia. Niech to będzie na początku zabawa w jedzenie, a nie prawdziwy posiłek. Podstawą diety niech pozostanie mleko, kaszki i zupki (ze stopniowo coraz większymi kawałkami warzyw), ale trzeba konsekwentnie codziennie ćwiczyć razem z dzieckiem gryzienie i żucie. Być może Pani córeczka potrzebuje więcej czasu by opanować sztukę pożywiania się stałymi pokarmami.

Jeśli codzienna zabawa i przyzwyczajanie córeczki do samodzielnego jedzenia rączkami nie przyniesie efektu lub już Pani próbowała „wszystkiego” by nauczyć gryźć i żuć, być może potrzebna będzie wizyta u logopedy, który podpowie jakie ćwiczenia należy wykonywać, by poprawić u dziecka funkcjonowanie i koordynację mięśni jamy ustnej, języka i przełyku.

mgr Alicja Hojda
Dietetyk

Przeczytaj także: Dieta dziecka powyżej 1. roku życia

Zobacz także:

Kategorie

Sklep przepisy-dla-dzieci.pl
Pomysłowe prezenty dla dzieci. Sklep w Warszawie.