banner

Rozszerzanie diety niemowląt

Autor: Sabina Grygierek

Mamy często zadają sobie pytanie kiedy zacząć wprowadzać nowe pokarmy dla swoich dzieci? Zalecenia żywieniowe zmieniają się z czasem i są różne w różnych krajach. Nie ma sztywnych reguł, co może budzić niepokój wśród rodziców. Moim zdaniem zupełnie niepotrzebnie, gdyż dzięki temu mamy wspaniałą możliwość komponowania jadłospisu dla dzieciaczka.

U dzieci karmionych piersią nowe pokarmy wprowadzamy po szóstym miesiącu, natomiast u dzieci karmionych mlekiem modyfikowanym po czwartym. Oczywiście nie musi to być sztywno trzymany termin. Nie ma się co spieszyć, najlepiej jak nasz maluszek będzie już na to gotowy. Według Światowej Organizacji Zdrowia i Europejskiego Towarzystwa Pediatrycznego, mleko matki zaspokaja wszystkie potrzeby żywieniowe dziecka przez pierwsze pół roku.

Potrawy o konsystencji innej niż płynna można wprowadzać, gdy dziecko już pewnie siedzi, jest zainteresowane tym co jedzą inni, potrafi wkładać przedmioty do buzi i traci odruch wypychania językiem, który jest przydatny przy ssaniu.

Zasadniczym powodem wprowadzania innych pokarmów, jest niewystarczająca ilość żelaza w mleku kobiecym, co w efekcie może doprowadzić do anemii. Dzienna dawka żelaza powinna wynosić 1mg na każdy kilogram ciała. Żelazo pochodzące z mleka matki, pomimo tego, że jest bardziej przyswajalne niż z innych produktów, nie jest dostarczane w takich ilościach, żeby wystarczyło rosnącemu maluchowi.

Innym powodem jest potrzeba zmiany konsystencji pokarmu z płynnej na papkowatą. Dziecko musi nauczyć się żuć i połykać, a potem gryźć ( gdy pojawią pierwsze zęby).
Najczęściej jako pierwszą "zupkę" podaje się papkę z marchewki, ze względu na jej słodkawy smak i intensywny kolor. Chodzi o to żeby zainteresować dziecko. Ale nie ma reguły, może być tak że marchewka nie posmakuje, a będzie to ziemniak czy dynia. Warto zacząć od warzyw korzeniowych: selera, marchewki, pietruszki, buraka i dyniowatych: dyni, cukini, patisona, kabaczka oraz ziemniaków, gdyż rzadko uczulają. Natomiast powinno sie unikać takich, które mogą powodować uczucie wzdęcia: cebuli, porów, kapusty, kalafiora. Należy przez trzy dni podawać jeden rodzaj warzywa, aby sprawdzić czy nie ma reakcji alergicznej. Następnie można dodawać inne, oczywiście po jednym rodzaju. Jeśli maluszek zaakceptuje warzywa, można zacząć wprowadzać mięsko. Początkowo jedną łyżeczkę mięska ugotowanego osobno, dodać do jarzyn. Pierwsze mięsko to kurczak, indyk, królik. Co drugi dzień, wymiennie z mięskiem, możemy podawać połówkę żółtka ugotowanego na twardo. Do zupki dodajemy łyżeczkę masła lub oliwy z oliwek. Przez pierwsze dwa lata życia dieta dziecka powinna być bogata w tłuszcze, które dostarczają składników potrzebnych do rozwoju ośrodkowego układu nerwowego, a także odpowiedniej ilości kalorii, dlatego margaryna i inne tłuszcze się nie nadają. Oczywiście zupki powinny być dokładnie zmiksowane.

Nie tylko mięsko w pierwszych zupkach może dostarczać dziecku odpowiedniej ilości żelaza. Mogą to być także kaszki i kleiki. Dlatego należy wybierać te produkty, które są wzbogacone żelazem, czyli te z półki dla niemowląt a nie dla dorosłych. Tutaj pojawia się pytanie: co z glutenem? Jest to kwestia sporna od wielu lat i różni naukowcy czy lekarze mają na ten temat różne zdania. W ostatnich latach polscy dietetycy zalecali podawanie w pierwszym roku życia produktów bezglutenowych. Ostatnio jednak coraz częściej pojawiają się opinie o wprowadzaniu glutenu wcześniej. Porównując produkty glutenowe i bezglutenowe pod względem zawartości witamin, mikroelementów i innych składników odżywczych, nie ma żadnej różnicy. Kaszki można przygotowywać na wodzie lub mleku modyfikowanym. W 11-12 miesiącu można już zacząć podawać kefir, jogurt i twarożek. W przypadku owoców należy stosować zasadę: „podawaj to co rośnie w twoim kraju”, więc w Polsce na początku podajemy jabłka. W Hiszpanii będą to pomarańcze.

Ważna zasada: nie karmimy dziecka na siłę. Jedzenie nie ma być walką, tylko przyjemnością. Jeżeli dziecko odmawia jedzenia, trzeba spróbować następnego dnia lub zmienić potrawę. Czasem bywa tak, że dziecko w siódmym miesiącu nie chce jeść nic innego, oprócz mleka. Wówczas należy co kilka dni proponować mu kolejne papki, aż w końcu trafi się w gust maluszka. Silne alergeny, takie jak: miód, żółte sery, ryby, wprowadzamy pod koniec pierwszego roku życia. Mleko krowie dopiero po skończeniu drugiego roku.

Pierwsze zupki podajemy w niewielkich ilościach-kilka łyżeczek. Z czasem zwiększamy tą ilość do 50 ml. Ta ilość będzie większa, w miarę jak dziecko będzie rezygnować z posiłków mlecznych. Nie ma się co martwić, że przekarmimy malucha. Takie zupki nie są bardzo kaloryczne, a dzieciaczek nie zje więcej niż 200 ml. Ułatwione zadanie mają mamy, które podaja zupki ze słoiczków. Ilość potrawy i jej skład dostosowane są do potrzeb dziecka w danym przedziale wiekowym.

Wprowadzając nowe pokarmy, początkowo zastępujemy jedno karmienie mlekiem. Po dwóch tygodniach dołączamy drugi posiłek, np. kaszkę. Po kolejnych dwóch trzeci- owoce. Pod koniec pierwszego roku życia, można zastąpić kolejne karmienie drugim posiłkiem warzywno-białkowym.

mgr inż. Sabina Grygierek
Dietetyk

Przeczytaj także: Jak żywić niemowlaka ?

Zobacz także:

Kategorie

Sklep przepisy-dla-dzieci.pl