banner

Owoce najlepsze w pierwszej połowie dnia

Autor: Magdalena Tęsiorowska

Owoce są produktem bardzo pożywnym, bogatym w witaminy, błonnik i minerały, zawierają jednak znaczące ilości cukru prostego – fruktozy, która podnosi poziom glukozy we krwi i zwiększa wyrzut insuliny. Dietetycy i lekarze zalecają spożywać pięć porcji warzyw i owoców dziennie – należy jednak pamiętać, by to warzyw było jak najwięcej (możemy je podawać naszym dzieciom praktycznie w nieograniczonych ilościach, np. jako zdrowe przekąski), natomiast z owocami należy uważać, gdyż ich nadmiar może prowadzić do zwiększenia masy ciała a nawet cukrzycy. Ważna jest pora dnia, kiedy podajemy naszym maluszkom owoce – zjedzenie banana czy jabłuszka w odpowiednim czasie działa na korzyść dzieci zaspokajając naturalną chęć organizmu na smak słodki (każdy rodzic wie, że owoce są zdrowszym i mniej kalorycznym zastępnikiem sklepowych słodyczy).

Owoc owocowi nierówny – poszczególne gatunki posiadają odmienny indeks glikemiczny (IG), czyli przyswajalną ilość cukrów prostych. Do owoców mających niskie IG zaliczamy agrest, czarną porzeczkę, wiśnie, maliny, truskawki, poziomki, czereśnie, jabłka, grejpfruty, morele, gruszki, śliwki oraz wiele wiele innych – ta grupa owoców jest bardziej bezpieczna, ponieważ powoduje mniejsze wahania poziomu cukru we krwi.

Druga grupa owoców to te o wysokim IG, w skład tej grupy wchodzą: winogrona, ananasy, mango, borówki amerykańskie, dojrzałe banany, melony, daktyle czy tak lubiane przez dzieci słodkie arbuzy. Duże ilości fruktozy zawarte w tych owocach są błyskawicznie przyswajane przez organizm malucha powodując nagły wyrzut insuliny do krwi. Poziom uczestniczącej w tym procesie insuliny najpierw szybko rośnie, a potem spada, co wywołuje atak głodu. Im niższy indeks glikemiczny produktu, tym jego trawienie i wchłanianie jest wolniejsze, a odczucie sytości dłuższe i tym mniej kalorii odkłada się w postaci tkanki tłuszczowej.

Najlepsza pora na owoce to pierwsza połowa dnia.

Dzięki dużej zawartości cukrów prostych, owoce spożywane w pierwszej połowie dnia stają się źródłem łatwo przyswajalnej energii, która pobudza mózg maluszka i zwiększa jego wydajność. Owoce są świetnym produktem na tzw. rozruch i powinny być podawane dzieciom na pierwsze lub drugie śniadanie. Przed południem tempo przemiany materii jest bardziej intensywne, a enzymy trawienne aktywne, toteż dostarczona z owocami energia zostanie zużyta do południa i nie ma szansy, by zapasy cukru przekształciły się w tkankę tłuszczową. Nie należy jednak podawać dziecku samych owoców, lecz jako dodatek np. do jogurtu czy mleka i pełnoziarnistego muesli, zamiast dosładzać posiłek (owoce same w sobie są przecież słodkie).

Świetnym pomysłem na zdrową przekąskę czy pożywne drugie śniadanie jest przygotowanie dziecku tzw. bomby witaminowej, czyli koktajlu owocowo-warzywnego. Oprócz tego, że szklanka takiego napoju nasyci maluszka i dostarczy mu wszelkich potrzebnych witamin i minerałów, to dodatkowo jest to sprytny sposób na przemycenie i podanie dziecku mniej lubianych warzyw, takich jak np. szpinak czy brokuł – słodycz owoców zneutralizuje mało apetyczny, mdły smak warzyw.

Jakie owoce wybierać?

Naszym dzieciom powinniśmy podawać przede wszystkim owoce z niskim IG oraz owoce sezonowe (np. sprowadzane zimą z Hiszpanii truskawki są tak sypane, że ich wartość odżywcza jest równa praktycznie zeru, dodatkowo mogą powodować poważne problemy żołądkowe i podrażniać delikatny układ trawienny naszych dzieci). Dlatego w zimie najlepiej i najbezpieczniej podawać dzieciom krajowe jabłka, gruszki, ewentualnie mniejsze ilości bananów. Można np. ucierać marchewkę z jabłkiem, lub przygotowywać smaczne i kolorowe koktajle z dodatkiem warzyw.

mgr inż. Magdalena Tęsiorowska
Dietetyk

Przeczytaj także: Woda czy sok?

Zobacz także:

Kategorie

Sklep przepisy-dla-dzieci.pl