banner

Nawyki żywieniowe dziecka otyłego w aspekcie jakościowym i ilościowym

Autor: Paulina Wieczorek

Spożycie składników odżywczych dostarczających energii przez dzieci cierpiące na otyłość powinno być zwiększone, ze względu na większy całkowity dobowy wydatek energetyczny w porównaniu z ich zdrowymi rówieśnikami. Wiele badań potwierdza opinie, że im większa nadwaga, tym większe spożycie pokarmów i na odwrót. Niektóre otyłe dzieci dobrowolnie mogą ograniczyć spożycie pokarmów, dostarczających im składników odżywczych oraz energii, w ilości zalecanych dla wieku a nawet poniżej ich, ale niestety nie tracą na wadze. W dużej ilości przypadków maja nadwagę, chociaż spożywają tyle posiłków, ile powinny. Dlaczego się tak dzieje?

Otóż ograniczenie podaży energii powoduje zmniejszenie podstawowej przemiany materii. Tym samym, jeżeli nie zmieni się wydatek energetyczny związany z wysiłkiem fizycznym, bilans energetyczny nie stanie się ujemny mimo ograniczenia spożycia pokarmów.

Jeżeli chodzi o uogólniony aspekt jakościowy jadłospisu dobowego u dziecka otyłego, to niestety na pierwszy rzut oka rzucają się notorycznie pokonywane błędy żywieniowe. Na pierwszy ogień idzie – regularność posiłków, z którą problem ma także większość z nas. Rozkład posiłków w ciągu dnia u dziecka ze zwiększona masa ciała dostosowane jest do jego zwiększonego zapotrzebowania energetycznego. Aby je pokryć, często podjada między głównymi posiłkami. Można zaobserwować, iż w drugiej połowie dnia dzieci otyłe przyjmują z pożywieniem więcej energii (podwieczorek+ podjadanie +kolacja), niż w pierwszej części dnia (śniadanie +obiad), co bardzo sprzyja zwiększeniu dobowego spożycia energii. Dość specyficzne jest zaobserwowanie, że nadwaga dziecka jest odwrotnie proporcjonalna do podaży energii rano i wprost proporcjonalna do ilości energii dostarczanej po południu, zwłaszcza pomiędzy posiłkami. Określenie, ile energii jest dostarczanej między posiłkami jest nie lada wyzwaniem, gdyż wiele z nich podjada niemal, że automatycznie, dlatego że poprzednie posiłki nie zaspokaja u nich głodu. Zaobserwowaną interesującą zależność: ilość energii dostarczanej między posiłkami jest tym większa, im mniej dziecko spożyło na śniadanie i obiad. Co wygląda na to, że dziecko rekompensuje sobie w ten sposób niedobór energii powstały w pierwszej połowie dnia.

Zbyt mała aktywność fizyczna w drugiej połowie dnia wyjaśnia nam, dlaczego wydajność energetyczna posiłku jest wtedy większa. Wydajność energetyczna posiłku, czyli proporcja energii spożytej i energii magazynowanej jest mniejsza, jeżeli po posiłku następuje wysiłek fizyczny. Więcej energii wiec jest zmagazynowane po podwieczorku (lub nie rzadko podjadaniu słodkości czy słonych przekąsek, napojów typu coca-cola), kiedy dziecko wraca ze szkoły , odrabia lekcje, ogląda telewizje, niż po śniadaniu, II śniadaniu czy obiedzie, które spożywa się w trakcie zajęć szkolnych. Takie nawyki są spotykane również wśród dzieci zdrowych i to bardzo powszechnie. Jeżeli ilość energii w ciągu dnia mieści się w granicach normy, to nie powodują one przybierania na wadze. To podjadanie i układ posiłków należy uznać za patologiczne tylko wtedy, gdy prowadzą do zwiększenia całkowitej dziennej podaży energii, oczywiście przy braku odpowiedniej aktywności fizycznej.

Jak zatem wygląda skład posiłków? Porównując diety dziecka otyłego i chorego, stwierdza się, że w diecie tego drugiego dominują tłuszcze i węglowodany. Co więcej, naukowcy zaobserwowali, że ilość energii dostarczanej z węglowodanami jest odwrotnie proporcjonalna do BMI, podczas kiedy ilość energii dostarczanej z tłuszczami jest wprost proporcjonalna do BMI. Ponieważ tłuszcze magazynowane są w tkance tłuszczowej, to właśnie warunkiem koniecznym jest do zwiększenia masy tłuszczowej, doprowadzającej do otyłości. Aby jednak energia była zmagazynowana, spożycie węglowodanów i tłuszczów musi przekraczać zapotrzebowanie.

Nadmierne spożycie węglowodanów, zwłaszcza prostych (cukier, słodycze) może być więc również pośrednio odpowiedzialne za zwiększenie się masy tłuszczowej, ponieważ wpływa na wzrost całkowitego spożycia składników dostarczających energii, sprzyjając w ten sposób magazynowaniu tłuszczów.

Wszyscy poszukujemy pokarmów smacznych, tym samym zawierającym w sobie duże ilości tłuszczy, węglowodanów oraz soli. Otyłe dzieci spożywają ich niekontrolowane ilości , przy minimalnym spożywaniu węglowodanów złożonych (pieczywo razowe, pełnoziarniste makarony, ryż itp.) oraz błonnika, wszechobecnego w warzywach i owocach. Jednak jak już wspomniałam, jedynie zwiększenie całkowitego dziennego spożycia składników dostarczających energii (niezależnie od ich rodzaju) jest dość istotne w powstawaniu otyłości. Możliwa jest sytuacja, że osoby z problemem nadwagi mogą jadać słodycze z umiarem, ale więcej węglowodanów złożonych (są zdrowszymi węglowodanami, ale równie kalorycznymi). Zamiłowanie do słodyczy nie musi więc być powiązane z ryzykiem otyłości. W dzisiejszych czasach większy problem stanowią słodkie napoje gazowane. Dzieci otyłe spożywają ich duże ilości, co sprzyja utrzymywaniu się nadmiernej masy ciała. Jedna z teorii próbujących wyjaśnić te zależności głosi, że zjadanie energetycznych składników w postaci płynów nie podlega regulacji przez układ kontroli masy ciała, co powoduje ich nadmierne przyswajanie. Można domniemywać, że spożycie napojów gazowanych typu coca-cola (1 puszka to dodatkowe 150 kcal) wiązało się z szybkim i przyjemnym pokryciem zwiększonego zapotrzebowania na energię otyłych dzieci.

Osobnym, wartym uwagi żywieniowym problemem są napady niekontrolowanej żarłoczności. Jak się przejawia to zaburzenie odżywiania? Mianowicie, powtarzającymi się epizodami kompulsywnej żarłoczności. Napadom tym nie towarzyszą, tak jak w przypadku bulimii zachowania kompensujące (wymioty, głodowanie, stosowanie środków przeczyszczających). Występują w 10-30% otyłych dzieci, częściej nastolatków poddanych restrykcji dietetycznej, które spowodowały ubytek masy ciała albo zapobiegły dalszemu przybieraniu na wadze. Napady te mają zaspokoić niekontrolowane dążenie organizmu do osiągnięcia wyjściowej masy ciała. Mogą również towarzyszyć temu objawy psychologiczne: niezadowolenie z siebie, spowodowane poczuciem klęski w walce z tym dążeniem.

Napady niekontrolowanej żarłoczności nie są więc zaburzeniami prowadzącymi do otyłości, ale zachowaniami ,,buntującymi’’ się dobrowolnemu ograniczeniu pokarmów. Z tym problemem spotykamy się właśnie u dzieci i młodzieży, które cierpiąc na otyłość chcą schudnąć. Jak widzimy, wsparcie specjalistów jest konieczne, także i psychologiczne.

Dlatego, jeżeli obserwujemy u swojego dziecka nieprawidłowe nawyki, a zwłaszcza takie jak podjadanie między posiłkami słodyczy czy słonych przekąsek i towarzyszy temu szybkie tycie, nie czekajmy! Walczmy o zdrowie naszej pociechy, przecież chcemy dla niego jak najlepiej.

mgr Paulina Wieczorek
Dietetyk

Przeczytaj także: Otyłość u dzieci - wczesne czynniki ryzyka

Zobacz także:

Kategorie

Sklep przepisy-dla-dzieci.pl