banner

Kilka sposobów na „niejadka”

Autor: Agnieszka Daria Kula

Witam. Jak karmić 12 miesięczną córcię, która nie bardzo chce jeść obiadki, a jedynie deserki, jogurty, serki. Co wartościowego naszykować dla małego niejadka aby zachęcić ponownie do jedzenia marchewki, dyni i innych warzyw?

Pożegnanie z butelką

W 8.-9. życia miesiącu większość dzieci dobrze radzi sobie ze spożywaniem papek, dlatego już wtedy należy do ich diety stopniowo wprowadzać produkty mniej rozdrobnione, o bardziej twardej konsystencji. Mimo, że początkowo może to wywołać niechęć u dziecka, nie należy się tym zrażać. Deserki, jogurty o których pisze Pani, że dziecko spożywa je bardzo chętnie mają delikatną konsystencję, nie wymagają gryzienia, a więc maluch nie wkłada w jego spożycie żadnego wysiłku. Dlatego też może je chętniej spożywać niż dania obiadowe, w których są już kawałki mięsa, ziemniaki, gotowane warzywa. Pomimo niechęci malucha do spożywania mniej rozdrobnionych potraw, nie możemy zrezygnować z podawania ich naszemu dziecku. Gryzienie i żucie pokarmu stymuluje bowiem rozwój kości szczeki dziecka, a także pozwala na prawidłowe kształtowanie się zgryzu.

Kilka sposobów na „niejadka”

Posiłki należy podawać dziecku w regularnych odstępach czasu. Dbajmy o to, żeby były one codziennie spożywane w miarę o tych samych porach. Między posiłkami unikajmy podawania dziecku przekąsek. Jeśli dziecko odczuwa głód między posiłkami zaproponujmy mu coś zdrowego, np. owoc lub warzywo, zamiast batoników czy chrupek.

Ograniczmy w diecie dziecka ilość soków. Mimo, że zawierają one witaminy i składniki mineralne, to pite w nadmiarze mogą powodować utratę apetytu.

Nakładajmy dziecku porcje dostosowane do jego potrzeb, pamiętając że dzieci mają mniejsze zapotrzebowanie energetyczne od człowieka dorosłego.

Bardzo ważne jest, aby zadbać o urozmaiconą dietę dziecka, bowiem żaden produkt nie zawiera w sobie wszystkich niezbędnych składników. Zachęcajmy więc malucha do próbowania nowych smaków. Próbujmy nowych przepisów. Nową potrawę wielokrotnie oferujmy maluchowi, na początku możemy w niewielkich ilościach mieszać ją z potrawą, którą lubi nasze dziecko, stopniowo zwiększając proporcje.

Bardzo ważne jest, aby już od najwcześniejszych lat uczyć dziecko spożywania surowych warzyw i owoców. Maluch powinien codziennie dostawać porcję warzyw, na początku oczywiście może się buntować, ale w końcu po nie sięgnie i spróbuje. Warto podawać warzywa i owoce w formie trochę innej niż tradycyjna, w różnych ciekawych kształtach. Takie posiłki przygotowane z pomysłem na pewno zachęcą dziecko do ich skosztowania. Jeżeli Pani dziecko nie chce jeść, np. samej marchewki, proszę spróbować podać ją w towarzystwie jabłka.

Potrawy, które przygotowujemy powinny być kolorowe i ładnie podane, tak aby zachęcały dziecko do ich spróbowania. Gdy dziecko będzie starsze spróbujmy zaangażować je we wspólne przygotowanie posiłków. Nasza pociecha na pewno chętnie zje samodzielnie przygotowaną przez siebie prostą potrawę.

Malucha nie należy zmuszać do jedzenia, gdyż może to spowodować tym bardziej niechęć do proponowanego posiłku. Czasami wystarczy po prostu przeczekać i po pewnym czasie jeszcze raz zaproponować daną potrawę.

Dajmy naszemu dziecku możliwość wyboru, oczywiście w granicach zdrowego rozsądku. Jeżeli dziecko nie ma ochoty na mięso, zaproponujmy mu np. jajko. W przypadku niechęci do spożywania warzyw, podajmy dziecku więcej owoców albo przygotujmy surówkę warzywno-owocową.

Nie gotujmy jednego obiadu na kilka dni, bowiem odgrzewane potrawy tracą wiele składników odżywczych i walorów sensorycznych.

O czym jeszcze warto pamiętać?

Dzieciom przed ukończeniem 4. roku życia nie powinno się podawać potraw tłustych i ostro przyprawionych. Należy także unikać produktów smażonych, ciężkostrawnych i gorzkich w smaku, aby nadmiernie nie podrażniały niewykształconego w pełni jeszcze przewodu pokarmowego dziecka.

Należy ograniczyć dodatek soli i cukru do potraw. Jeżeli decydujemy się na przygotowanie zupy na kostce rosołowej, wybierajmy te bez dodatku glutaminianu sodu i konserwantów.

Powinno się unikać sosów obiadowych ze słoiczka, gdyż zawierają one sztuczne konserwanty i glutaminian sodu. Sosy samemu przygotowane w domu będą na pewno zdrowsze i smaczniejsze, a ponadto mamy wtedy wpływ na ich skład.

Pomysłów kilka…

Zupa z fasolki szparagowej z ziemniakami- Składniki (4 porcje):
• wywar warzywny- 1,5 l
• włoszczyzna- 25 dag
• fasolka szparagowa- 50 dag
• ziemniaki- 3 średniej wielkości
• masło- 1 łyżka
• mąka- 1 łyżka
• posiekana natka pietruszki

Sposób przygotowania:

1.Warzywa należy umyć, obrać, opłukać i pokroić w kostkę
2.Fasolkę obieramy z części włóknistych, odcinamy końce, kroimy w kawałki
3.Rozdrobnione warzywa i fasolkę zalewamy gorącym wywarem i gotujemy
4.Ziemniaki myjemy, obieramy, płuczemy, kroimy w kostkę, wrzucamy do podgotowanych warzyw
5.Wszystko należy gotować do miękkości
6.Ucieramy tłuszcz z mąką, podprawiamy zupę
7.Zupę należy zagotować
8.Na koniec dodajemy natkę pietruszki.

Cukinia z ziołami- Składniki (4 porcje):
• cukinia
• szczypta ziół prowansalskich
• masło- 1 łyżeczka

Sposób przygotowania:

1.Cukinię myjemy, ale nie obieramy ze skórki
2.Kroimy ją w plasterki, o grubości około 1 cm
3.Układamy je na sicie do gotowania na parze i każdy plasterek posypujemy ziołami prowansalskimi
4.Gotujemy dopóki nie zmiękną
5.Wykładamy na talerz i na każdym plasterku kładziemy odrobinę masła

mgr Agnieszka Daria Kula
Dietetyk

Przeczytaj także: Jak przestawić dziecko z jedzenia "słoikowego" na domowe?

Zobacz także:

Kategorie

Sklep przepisy-dla-dzieci.pl